 |
| Kapliczka Heinza Dompniga |
Kapliczka Dompniga we Wrocławiu.
Gotycka kapliczka słupowa
odkuta z piaskowca w 1491 r. Tradycja przypisuje jej powstanie
upamiętnieniu Heinza (Heinricha) Dompniga, starszego (seniora) rady
miejskiej, a tym samym starosty księstwa wrocławskiego, ściętego 5 lipca
1490 r. w rynku przed ratuszem. Uważana jest za najstarszy zabytek
mieszczańskiej rzeźby pomnikowej we Wrocławiu.
Stała przed plebanią kościoła pw. św. Marii Magdaleny u zbiegu
ulic św. Marii Magdaleny i Łaciarskiej. W związku z wyburzeniem plebanii
została w 1970 r. czasowo przeniesiona do kościoła pw. św. Marii
Magdaleny i została w nim. Po renowacji dokonanej w 2. poł. lat 90. XX
w. ustawiona w jednej z bocznych kaplic kościoła (od 1972 r. katedry
Kościoła Polskokatolickiego).
Dolną część liczącej ok. 2,20 m kolumny stanowi sfazowany smukły trzon, opatrzony na górze datą 1491, pod którą umieszczony jest gmerk mieszczański (gmerk to od średniowiecza do XVIII w. mieszczański herb, różniący się od szlacheckiego brakiem korony rangowej). Wieńcząca słup prostopadłościenna głowica zamknięta jest dwuspadowym daszkiem. Jej ścianki zdobią cztery płaskorzeźby:
Ukrzyżowanie (z przodu),
Zmartwychwstawanie (z tyłu), św. Barbara (z lewej) i św. Katarzyna (z prawej).
Dzieło nieznanego twórcy reprezentuje liczną w późnym średniowieczu na terenie Dolnego Śląska
grupę kamiennych kapliczek słupowych powstałych dla upamiętnienia
zdarzeń lub osób, w intencji dziękczynnej lub pokutnej. Ta ostatnia
intencja, zwłaszcza związana z prawnym charakterem niektórych obiektów
powstałych w wyniku ugód pomiędzy sprawcą zabójstwa a rodziną zabitego,
zdominowała masową wyobraźnię i praktycznie większość tego typu obiektów
podobnie jak kamiennych średniowiecznych krzyży "pokutuje" jako tzw.
kapliczki i krzyże pokutne, reprezentują ją jednak głównie monolitowe kapliczki z wnęką.
Kapliczki tego typu stawiane były najczęściej przy drogach, poza
ścisłym obszarem miejskim. Znaczna ich część zmieniła w ciągu wieków
miejsce. Najczęściej po zapomnieniu intencji, w których były fundowane,
przenoszono je w pobliże kościołów. Część z nich, bardzo często
uszkodzonych, była wmurowywana w mury cmentarzy przykościelnych. Z
kapliczek z płaskorzeźbami na głowicy, z terenu Wrocławia zachowała się jeszcze tylko głowica kapliczki z ok. 1500 r., prawdopodobnie z okolic dawnego opactwa Benedyktynów (później Norbertanów) na Ołbinie, a w okolicach
kapliczka w Świętej Katarzynie i kapliczka z Krzyżowic znajdująca się w Muzeum Ślężańskim w Sobótce.
Heinz Dompnig
 |
| Heinz (Heinrich) Dompnig młodszy |
Heinz (Heinrich) Dompnig młodszy pochodził z patrycjuszowskiej
rodziny wrocławskiej osiadłej w mieście od początku XIV w. Jej
przedstawiciele (Dominici, Domnigowie, Dompnigowie) zajmujący się
rzemiosłem (kuśnierstwo), a potem głównie kupiectwem oraz działalnością
finansową, zasiadali w radzie i ławie miejskiej (rada to samorządowy organ zarządczy miast rządzących się prawem niemieckim, ława - sądowniczy, obejmując w nich nieraz eksponowane stanowiska. Hainz starszy (zm.
1454) był od 1444 r. rajcą i ławnikiem, a przez 4 lata pełnił najwyższy
urząd w mieście - seniora rady miejskiej i jednocześnie starosty
księstwa wrocławskiego. Miasto miało wtedy tak silną pozycję, że
wybierany przez radę jej senior był automatycznie królewskim starostą
księstwa wrocławskiego, które od 1325 r. bezpośrednio należało do króla
Czech.
Od połowy XV. w Wrocław był praktycznie cały czas w sporze ze
swoimi władcami. Stosunki z Władysławem Pogrobowcem (1453-1457) jakoś
się w końcu ułożyły, ale następcy, husyty Jerzego z Podiebradów
(1458-1471), miasto nie chciało uznać za swojego pana. Przez całe lata
60. trwały próby wymuszenia władztwa przez króla. W tym czasie, od 1465
r., Heinz Dompnig młodszy był rajcą i ławnikiem. Podobnie jak inni
przywódcy Wrocławia ujrzał on pod koniec lat 60. szansę na uwolnienie
się od Jerzego w królu Węgier Macieju Korwinie (1458-1490). Ten
wybitny władca, będący sprawcą znacznego wzrostu znaczenia i potęgi
Węgier, prowadził wojnę z Jerzym z Podiebradów, a w 1469 r. został
konkurencyjnym dla Jerzego królem Czech (papież wyklął króla Jerzego i
go zdetronizował, a wprowadzenie w praktykę klątwy powierzył byłemu
zięciowi czeskiego króla - Korwinowi). Co prawda Maciejowi Korwinowi
nie udało się opanować samych Czech, ale zajął kraje koronne: Morawy,
Śląsk i Łużyce. Wrocław bez wahania opowiedział się za Maciejem Korwinem
i pociągnął za sobą cały Śląsk. Król rezydujący w dalekiej Budzie
wydawał się w oczywisty sposób wygodniejszym panem i rysowały się
perspektywy pozyskania nowych rynków handlu oraz przywilejów (Korwin
był nie tylko nowoczesnym humanistycznym księciem, ale również wspierał
gospodarkę i handel). Oczywiście znaczenie miała też prawowierność i w
jakiejś mierze czynniki narodowościowe. Jerzy był królem narodowym,
opierającym się na Czechach (wcześniej królami Czech byli niemieccy
Luksemburgowie i Habsburgowie), a mający aspiracje ogólnoeuropejskie
Korwin znany był z otwartości, a nawet z łaskawości dla Niemców,
stanowiących nie tylko na Śląsku większość mieszczan, zwłaszcza w
ważniejszych ośrodkach.
 |
| Kapliczka Dompniga |
Wrocław złożył przybyłemu do miasta 3 maja 1469 r. Korwinowi
hołd. Król ze swojej strony nadał kilka drobnych przywilejów oraz odbył
pielgrzymkę do Trzebnicy. Okres miodowy nie trwał jednak długo.
Prowadzący ciągle wojny o powiększenie swojego państwa król, marzący
nawet o koronie cesarskiej, potrzebował ciągle pieniędzy. Nie tylko
sprawnie ściągał przez swoją administrację dotychczasowe podatki, ale
wprowadził też nowe. Zarzucił Śląsk gorszą monetą, przeprowadził rewizję
własności gruntów, co było bardzo dotkliwe, gdyż nieraz udokumentowanie
tytułów posiadania było bardzo utrudnione z powodu łatwo zdarzającego
się zaginięcia dokumentów w burzliwych czasach wojen husyckich i
późniejszych walk z Podiebradem.
Szybko zniknęła miłość wrocławskiego patrycjatu do miłego i
otwartego księcia. Nie wszystkich jednak. Niektórzy wybrali drogę
współpracy z królem, licząc na poważne profity i władzę. Władca nie
sekował swoich niewęgierskich współpracowników. Syn wrocławskiego
patrycjusza Johann Beckensloer został nawet kanclerzem i prymasem
Węgier. Drogę współpracy wybrał też Heinz Dompnig. W 1475 r. Maciej
Sprawiedliwy zreformował obowiązujący od pokoleń ustrój władz miejskich w
taki sposób, że uzyskał wpływ na obsadę członków rady miejskiej i sam
dokonywał wyboru jej seniora, czyli również starosty księstwa
wrocławskiego. Przekształceni z urzędników samorządowych
reprezentujących interesy miasta w urzędników królewskich, seniorowie
rady realizowali politykę monarchy bez skrupułów. W 1480 r. wybory do
rady miejskiej zostały w ogóle zawieszone i senior (starosta księstwa)
sprawował w mieście władzę całkowicie arbitralnie.
Na takie stanowisko został mianowany w 1487 r. Heinz Dompnig.
Trudno rozstrzygnąć, na ile wykonywał rozkazy, a w czym kierowała nim
nadgorliwość i przy okazji chęć osiągnięcia dodatkowych korzyści
materialnych. Bez wątpienia doszło do prawdziwej wojny z patrycjatem, z
którego sam się wywodził. Już w 1480 r. ukazały się dekrety
ograniczające zbytek. Zakazano np. noszenia na co dzień kobietom
naszyjników ze złota, srebra i pereł oraz kapeluszy ozdobionych skórami
soboli lub kun. Na przyjęciu weselnym mogło podawać maksymalnie 12
usługujących i grać 4 muzyków. Nic dziwnego, że takie ograniczenia w
połączeniu z bezwzględnym uciskiem fiskalnym wzbudziły nienawiść do
wprowadzających je w mieście. Na nieszczęście dla zwolenników króla
stworzone przez niego środkowoeuropejskie mocarstwo nie przetrwało jego
śmierci (6 kwietnia 1490 r. w odebranym Habsburgom Wiedniu, w którym
urządził swoją stolicę).
 |
| Ścięcie Dompniga (miedzioryt z poł. XIX w.) |
Część współpracowników Korwina, jak namiestnik na Śląsku Georg
von Stein, na wieść o śmierci króla rozsądnie zniknęła. Heinz Dompnig
został w rodzinnym Wrocławiu. Możliwe, że liczył na znaczenie w mieście
swej rodziny skoligaconej z najważniejszymi rodami miasta (m.in. z
Popplauami, Haunoldami i Hornigami) i niewątpliwych zwolenników, których
miał z pewnością, ale w trakcie rządów. Po śmierci Macieja Korwina rada
miejska przejęła władzę. Niedługo potem Dompnig został aresztowany i
osadzony w ratuszowych lochach. Oskarżono go o sprzeniewierzenie się
prawom miejskim, reprezentowanie interesów króla a nie rady i miasta
oraz o nadużycia majątkowe, a nawet o sodomię (homoseksualizm). Podczas
przesłuchań poddawano go torturom i w końcu skazano na śmierć. 5 lipca
1490 r. przy biciu w kościelne dzwony odbyła się egzekucja na Rynku
przed ratuszem. Zapłata głową za działania niepodobające się radzie
miejskiej nie zdarzyła się tylko Dompnigowi. 4 czerwca 1491 r. był
sądzony we Wrocławiu starosta należącego do księstwa wrocławskiego
Namysłowa, Danin. Został skazany na karę śmierci za niewierność wobec
rady miejskiej i ścięty przed ratuszem. Byś może ta egzekucja to też
było pokłosie rozliczeń po rządach Korwina na Śląsku.
Jeżeli kapliczka jest rzeczywiście, jak chce tradycja, poświęcona
Heinzowi Dompnigowi, to fundowana została bardzo szybko po jego
śmierci. Mogłoby to świadczyć, że skazaniec miał jakieś podstawy do
liczenia na swoich zwolenników po gwałtownym przerwaniu pełnienia
urzędu. Nie wiadomo, kto jest jej fundatorem (najprawdopodobniej
rodzina), ale świadczyłoby o tym samo dopuszczenie do tak szybkiego jego
upamiętnienia.
Po tym wydarzeniu rodzina Dompnigów nie wróciła do znaczenia w
mieście. Syn Heinza, Hans (zm. 1527) zrezygnował w 1506 r. z praw
miejskich i osiadł w swoich podwrocławskich dobrach. Jego potomkowie,
właściciele majątków m.in. Mrozowa,
Domaszczyna, Księginic, Zakrzyc, mieszkali na Śląsku do 1720 r. Oprócz
kapliczki z nazwiskiem Dompnigów związane są 2 kaplice rodowe fundowane
przez nich w kościele św. Elżbiety (ok. 1385) i św. Marii Magdaleny (ok.
1400). Gmerk Dompnigów umieszczony jest pośród znaków innych rajców na
sklepieniu Izby Seniora Rady (ok. 1485) w Ratuszu.
W niegdysiejszym zapale slawizacyjnym niemieckich nazw i nazwisk
kapliczkę określano nieraz jako kapliczkę Dąbnika, z czym się można
czasem jeszcze spotkać.
Tradycja, że kapliczka poświęcona jest ściętemu patrycjuszowi
jest dominująca. Pojawia się też jednak przekaz, że jest to kapliczka
dziękczynna postawiona przez jednego z rajców, mieszkającego przy
dzisiejszej ulicy Biskupiej, którego mały synek podczas zabawy zaprószył
ogień. Na szczęście pożar zniszczył tylko mieszkanie radnego, gdyż
akcja gaśnicza spowodowała, że nie doszło do tragedii w postaci
rozprzestrzenienia się go na ciasno zabudowane miasto, w niemałej części
drewniane. Oprócz kary za spowodowanie niebezpieczeństwa, według tej
legendy radny ufundował również kapliczkę. Nie wiadomo, czy to
rzeczywiste zdarzenie, a jeżeli tak, to czy była to kapliczka nazywana
kapliczką Dompniga, czy jakaś inna, która nie przetrwała.
 |
| Grupa Ukrzyżowania |
|
 |
| Św. Barbara |
|
 |
| Zmartwychwstanie |
|
 |
| Św. Katarzyna |
|
 |
| Kapliczka Dompniga, 1823 |
|
 |
| Kapliczka Dompniga, 1829 |
|
 |
| Kapliczka Dompniga, lata 30. XX w.
|
|
 |
| Kapliczka Dompniga, lata 50. XX w.
|
|
 |
| Kapliczka Dompniga, 1961 |
|
Bibliografia
- Antkowiak, Zygmunt. Pomniki Wrocławia. Wrocław: 1985, s. 7-8.
- Chądzyński, Wojciech. Wrocław jakiego nie znacie. Wrocław: 2005, s. 88-91.
- Conrads, Norbert. Książęta i stany. Historia Śląska 1469-1740. Wrocław: 2006.
- Dobrzyniecki, Arkadiusz. Dawna przydrożna kapliczka Dompniga. W Atlas architektury Wrocławia, tom II. Wrocław: 1998, poz. 611.
- Dompnigowie. W Encyklopedia Wrocławia. Wrocław: 2006.
- Gilewska-Dubis, Janina. Życie codzienne mieszczan wrocławskich w dobie średniowiecza. Wrocław 2000.
- Kelbel, Günter. Namslau: eine deutsche Stadt im deutschen Osten. 1, Beiträge zur Geschichte der schlesischen Stadt Namslau, Berlin: 1966, s. 102.
- Nickel, Walter. Die öffentlichen Denkmäler und Brunnen Breslaus. Wrocław: 1938, s. 9-10.